I stało się , mamy mieszkanie. Doprowadziliśmy wszelkie formalności do końca , zapożyczyliśmy się na jakieś 30 lat i można powiedzieć że nie jesteśmy już bezdomni.
Sama nie wiem czy bardziej mnie cieszy fakt że już to za nami, że mamy wreszcie coś swojego czy bardziej przeraża to że że ten okres 30 lat jest na razie niewyobrażalnie daleki.
Za 30 lat będę miała jakieś sześćdziesiąt parę. Ciekawe jak to będzie wyglądać, jaka będę i jak się zmienię.
Na razie obserwując dzisiejszych 60-latków jestem przerażona , tak wielu z nich nie potrafi cieszyć się życiem jest zniechęcona i po prostu upierdliwa i zrzędząca. Wydaje im się że wszystko im się należy bo ich młodość przypadła na czasy komunizmu, mają ustalone ramy których przekraczać nie mówiąc o ich rozbijaniu im się nie chce bo po co cokolwiek zmieniać lepiej ponarzekać i w ciepłym bezpiecznym bajorku sobie posiedzieć
Poza tym tak wiele kobiet nie potrafi zadbać o siebie , nie przykłada uwagi do tego jak wyglądają , jak się ubierają .Dlaczego tak się dzieje , co sprawia że przestają o siebie dbać ?
Mam nadzieję że moja daleka przyszłość będzie wyglądała inaczej , będzie miała o wiele więcej barw.
Bo jak to się mówi do odważnych świat należy. A ja za jakiś czas kolejny raz zmienię miasto i miejsce zamieszkania tylko że mam nadzieję tym razem już tam zakotwiczymy na dobre.
Chyba jeszcze nie mogę uwierzyć że mamy mieszkanie że nareszcie będę mogła urządzić je tak jak chcę i nie będziemy musieli pytać o zgodę kogokolwiek chcąc coś zmienić.
Jakiś mały skrawek naszego świata , pierwszy z wielu jakie przecież w życiu zdobędziemy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz