Za dużo się dzieje, za dużo mniej jasnych , pełniejszych spraw. Zawsze coś się gmatwa, zagina , nie pozwala iść z wyprostowanymi plecami.
Bo ja wcale nie chcę od życia zbyt wiele, chcę tylko drobne na szczęście.
Na małe wzloty i upadki, male radości i chwilę szczęścia.
I żeby był zawsze i czule mnie tulił kiedy jest mi źle.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz