piątek, 22 lipca 2011

:D

http://www.youtube.com/watch?v=V_yWVQHKiws&feature=related

małe szczęścia

Powiedział ze mnie kocha, powtarza to bardzo często.
Mówi że chce każdego dnia się przy mnie budzić i że jestem światłem w jego życiu.
Kiedy był u mnie poprzednim razem , czyli jakiś tydzień temu :), powiedział że gdybym od niego odeszła posypałby się.Nie poradziłby sobie, zaczął znów pić z czasem.
Wiem że jest silny i że dzięki swojej silnej woli i zaciętości potrafił po tylu latach z tego wyjść ale mógłby sobie nie poradzić gdybym nagle się odwróciła.
Tylko że ja wcale tego nie chcę, nie chcę odchodzić, odwracać się, wycofywać.
Kocham go i chcę z nim budować moją nowa przyszłość.
Chcę rozpoczynać z nim każdy dzień i każdy dzień przy nim i z nim kończyć.
To wszystko się dzieje tak po prostu bez pośpiechu, bez nerwowego zacięcia jakie towarzyszyło mi przez cały czas bycia z Maćkiem, ciągłe nerwy i strach. A teraz kiedy w moim życiu po tylu burzliwych momentach pojawił się Wojtek nagle wszystko wokół pięknieje.
Czasami nie mogę uwierzyć jak byłam głupia brnąc w to bagno z panem M.
Wiedząc że i tak z tego nic nie wyjdzie szalałam a teraz nareszcie widzę jak powinien wyglądać zdrowy, normalnie funkcjonujący związek.
Kocham go i chcę być przy nim zawsze, chcę z nim robić i przeżywać wszystko i chcę z nim mieć dziecko.
Zapytał mnie tydzień temu czy chcę mieć dzieci , odpowiedziałam mu ze bardzo ,że tak.
Nie wiem jak on na to patrzy i czego on chciałby ale raz nawet powiedział że jak za każdym razem kochając się marnujemy miliony potencjalnych dzieci :D tak chciałby mieć jednego większego.
Ale to jeszcze kwestia wielu rozmów i dyskusji wszystko musi mieć swój czas odpowiedni.
Za kilka godzin znów go zobaczę i poczuje.
Kocham go

poniedziałek, 18 lipca 2011

Moje szczęście

Rozpiera mnie tajemnicza , dziwna energia i takie fantastyczne szczęście że nie mogę usiedzieć, nie mogę nie myśleć o nim , o nas. Jestem szczęśliwa, czasami nie mogę aż uwierzyć w to co się dzieje.
Rodzina go zaakceptowała od razu, on czuje się swobodnie i tak jak powinno być i wszystko wskazuje że będzie w moim życiu nareszcie tak jak zawsze chciałam żeby było.
Czekałam na to tyle lat ale w końcu jest.
Jeżeli wszystko się uda i Wojtek pozałatwia swoje sprawy, przyjedzie w piątek i już się nie mogę doczekać.

wtorek, 12 lipca 2011

Plany

Po tym pierwszym wspólnym weekendzie za chwilę przyjdzie czas na kolejny i kolejny.
Czekam na niego jak na jakieś ważne wydarzenie i tak jest.
Pierwszy raz jestem z kimś tak realnie, tak namacalnie.
Wiem ile zależy ode mnie ile od niego a ile musimy sami z siebie dać razem , wspólnie.
I to jest piękne.
Chyba mogę już powiedzieć że go kocham choć po przygodach z M. po tym jak mnie potraktował i jak zakończył się tamten związek dla którego gotowa byłam na wszystko, teraz z Wojtkiem jest tak namacalnie inaczej. Nie boję się że urażę go byle czym , nie muszę się dostosowywać do jego chorych wyobrażeń.
Jestem dla niego ważna i on dla mnie i oboje szanujemy się nawzajem.
Dopiero kiedy w moim życiu pojawił się W. widzę jak wiele błędów popełniałam wcześniej i jak bardzo zatracona byłam w chorym związku bez przyszłości.
A teraz wszystko jest takie jak powinno być.
Czuję że się uda i że od tego tylko mały krok.