Po tym pierwszym wspólnym weekendzie za chwilę przyjdzie czas na kolejny i kolejny.
Czekam na niego jak na jakieś ważne wydarzenie i tak jest.
Pierwszy raz jestem z kimś tak realnie, tak namacalnie.
Wiem ile zależy ode mnie ile od niego a ile musimy sami z siebie dać razem , wspólnie.
I to jest piękne.
Chyba mogę już powiedzieć że go kocham choć po przygodach z M. po tym jak mnie potraktował i jak zakończył się tamten związek dla którego gotowa byłam na wszystko, teraz z Wojtkiem jest tak namacalnie inaczej. Nie boję się że urażę go byle czym , nie muszę się dostosowywać do jego chorych wyobrażeń.
Jestem dla niego ważna i on dla mnie i oboje szanujemy się nawzajem.
Dopiero kiedy w moim życiu pojawił się W. widzę jak wiele błędów popełniałam wcześniej i jak bardzo zatracona byłam w chorym związku bez przyszłości.
A teraz wszystko jest takie jak powinno być.
Czuję że się uda i że od tego tylko mały krok.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz