Odezwał się w nas duch przedsiębiorczy. Każdej niedzieli jeździmy , rezygnując z błogiego snu i ciepłego łóżeczka aby kilka godzin sprzedawać wszystko to co nam nie jest potrzebne na pchlim targu.
Raz jest lepiej , raz gorzej ale to zawsze jakaś fajna alternatywa. ja oczywiście poza tym że staram się pozbyć jak największej liczby rzeczy niepotrzebnych , przeszukuję wszystkie inne stanowiska w poszukiwaniu małych cudeniek. A oczywiście najbardziej interesują mnie zwłaszcza o tej porze roku wszelkie ozdoby dotyczące świąt . Poza tym jak zawsze staram się wyłapać możliwie wcześnie odpowiednie prezenty świąteczne bo nie lubię tego zostawiać na ostatni moment , kiedy w sklepach roi się od wszystkiego a tak naprawdę niewiele można wtedy znaleźć
Książki. Koty. Czekolada. Łóżko. kawa. Gorąca herbata.. Nowy Jork. Londyn. Bieszczady.Język polski. Język Angielski. Język Hiszpański. Marzenia. Muzyka. Filmy. Świerze powietrze. Pieczarki.
poniedziałek, 30 września 2013
Sporo się wydarzyło , sporo zaległości ale nic to najważniejsze że powoli, powoli idziemy do przodu, przed siebie .
Ślub za nami , nie powiem że bez negatywnych emocji ale widać taki tego urok.
Mieszkanie też już sobie upatrzyliśmy w Zielonej Górze ale na razie , no właśnie na razie jesteśmy jeszcze przywiązani tutaj pewnymi sprawami, a chciałabym już być jak najdalej stąd , mieć swoje , nasze własne mieszkanie i nie przejmować się niczym co złe , a zwłaszcza teściową która na każdym kroku stara się nam wszystko zepsuć. Prawie jej się udaje ale my też tak łatwo się nie damy
Ślub za nami , nie powiem że bez negatywnych emocji ale widać taki tego urok.
Mieszkanie też już sobie upatrzyliśmy w Zielonej Górze ale na razie , no właśnie na razie jesteśmy jeszcze przywiązani tutaj pewnymi sprawami, a chciałabym już być jak najdalej stąd , mieć swoje , nasze własne mieszkanie i nie przejmować się niczym co złe , a zwłaszcza teściową która na każdym kroku stara się nam wszystko zepsuć. Prawie jej się udaje ale my też tak łatwo się nie damy
Jesienne powroty
Zaległości ścigają mnie wszędzie , muszę w końcu się z nimi uporać bo inaczej pochłonie mnie nieskończenie wielka czarna dziura.
Kiedy już ogarnęliśmy wszelkie sprawy związane z naszym ślubem i weselem , kiedy sprawę mieszkania też można powiedzieć mamy załatwioną nie mam wymówki i usprawiedliwienia dlaczego tak ciężko mi czasem a w ostatnim okresie bez przerwy, siąść mi i coś naskrobać.
Olsztyn nie zadowala , dołuje i ciągnie w dół i wiem że to nie jest wina miasta samego w sobie ale ludzi którzy tu mieszkają. Kiedy przyjechałam tu 1.5 roku temu zderzyłam się z zupełnie inna mentalnością większym ograniczeniem i wiecznym zrzędzeniem. Do tego moja nowa rodzinka , nie życzyłabym takiej najgorszemu wrogowi. Nie ma rodziny jest ciągła kłótnia i niedomówienia , niezadowolenie. Każde święta przebiegają wg takiego samego scenariusza, siedzi się sztywno, sztucznie uśmiecha , żałosne przedstawienie, sztuczne udawanie rodziny , gadanie na każdego za plecami. Chcemy się stąd wypisać jak najszybciej ale wiadomo organizacja pewnych spraw musi potrwać .
Ale jak już mówiłam miasto samo w sobie nie jest złe. Nawet tu można zorganizować sobie czas i życie we właściwy sposób .
Zwłaszcza teraz kiedy jesień daje tyle możliwości , choć ja i tak odkąd skończyło się lato myslę już tylko o świętach.
Kiedy już ogarnęliśmy wszelkie sprawy związane z naszym ślubem i weselem , kiedy sprawę mieszkania też można powiedzieć mamy załatwioną nie mam wymówki i usprawiedliwienia dlaczego tak ciężko mi czasem a w ostatnim okresie bez przerwy, siąść mi i coś naskrobać.
Olsztyn nie zadowala , dołuje i ciągnie w dół i wiem że to nie jest wina miasta samego w sobie ale ludzi którzy tu mieszkają. Kiedy przyjechałam tu 1.5 roku temu zderzyłam się z zupełnie inna mentalnością większym ograniczeniem i wiecznym zrzędzeniem. Do tego moja nowa rodzinka , nie życzyłabym takiej najgorszemu wrogowi. Nie ma rodziny jest ciągła kłótnia i niedomówienia , niezadowolenie. Każde święta przebiegają wg takiego samego scenariusza, siedzi się sztywno, sztucznie uśmiecha , żałosne przedstawienie, sztuczne udawanie rodziny , gadanie na każdego za plecami. Chcemy się stąd wypisać jak najszybciej ale wiadomo organizacja pewnych spraw musi potrwać .
Ale jak już mówiłam miasto samo w sobie nie jest złe. Nawet tu można zorganizować sobie czas i życie we właściwy sposób .
Zwłaszcza teraz kiedy jesień daje tyle możliwości , choć ja i tak odkąd skończyło się lato myslę już tylko o świętach.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)