Nie lubię kiedy Wojtek wychodzi na całą noc do pracy ale cóż zrobić , taki zawód , taka praca może kiedyś będzie inaczej na razie musimy przyjmować to jak jest.
pamiętam kiedy musiał wyjechać zaledwie tydzień po moim przyjeździe do niego , po mojej przeprowadzce. Było ciężko również ze względu na to że mieszkaliśmy na jakiejś odludnej dzielnicy gdzie jedyny sklep zamykano o 20 , nie mówiąc już o cenach jakie tam były. nawet internetu nie mieliśmy i tym bardziej ciężko nam było szukać innego lokum ale na szczęście nam się udało.
Mieszkanie może nie za duże , choć wtedy wydawało nam się ogromne , ale najważniejsze że nie trzeba dojeżdżać autobusami . Jest kuchnia której w poprzednim nie było i co najważniejsze stąd mamy wszędzie blisko.
Ale bywa że i teraz tu Wojtek zmuszony iść na noc choć jak twierdzi bardzo to lubi a ja już się nie boję zasypiać sama. A kiedy mam za dużo czasu , kiedy mogę w spokoju posiedzieć sama w domu bywa że tracę czas cenny na jakieś bzdety ale z drugiej strony kiedy przez cały tydzień zmuszona jestem spinać się i pilnować żeby się wyspać jeden dzień nic nie robienia nic mi nie zrobi.
Mogę zawsze nadgonić zaległości w filmie bo czytam w pracy , w domu nie zawsze mi się chce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz