Początkowo wydawało mi się że uda mi się skompletować swoją własna biblioteczkę ale chwilowe kłopoty finansowe nie pozwalały mi na kolejne zakupy a szkoda bo bardzo to lubię.
Wracając jednak do mojej a właściwie naszej wyprawy do biblioteki mam trzy książki , wzięte tak bardziej na szybko bo czasu nie było ale jak tylko się z tymi uporam wybiorę się na dłuższy czas.
na razie nie mogę powiedzieć nic więcej ale może się podobać , choć kiedy przeczytałam te wszystkie komentarze , oj oj może to ze mną coś nie tak jest a może to u ludzi (nie chciałabym powiedzieć że u nas Polaków , choć pewnie tak należałoby to w słowa ubrać ) bo oczywiście komentarze nie pozostawiają wiele do życzenia , nie wiem, nie mam zdania a bardziej nie mi oceniać . Powiedziałabym nawet że przyjemna lektura do poduszki. A że się ludziom nie podoba cóż taka natura polaczków.
Kolejną którą mam ale która będzie musiała poczekać na swoją kolej jest książka Marii Czapskiej Europa w rodzinie i Czas odmieniony
Nie wiem jak mi z nią pójdzie ale na razie jest w oczekiwaniu.
mam jeszcze Powstańczy szklak bojowy batalionu "Zośka" we wspomnieniach jego żołnierzy (pamiętniki napisane w latach 1945-1947).
i jutro z tą właśnie potężną lekturą udaję się do pracy , myślę że nudzić się nie będę



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz