Wiosna pełną parą a ja siedzę w domu.
Coraz bardziej utwierdzam się tylko w takim przekonaniu że to miasto na pewno nie jest moje i nie chce mi się go poznawać , a przynajmniej nie będę sama się włóczyć po jego smętnych uliczkach.
Za dużo samochodów , za dużo złych nieprzychylnych ludzi którzy żyją w poprzedniej epoce, nie będę się użerać z wariatami. Ale chyba moje decyzja a bardziej jej brak wynika po prostu z tego że jestem sama w domu i czekam z niecierpliwością na powrót Wojtka godziny dłużą mi się niesamowicie bez niego , dzień a raczej jego druga połowa ucieka tak że sama nie wiem kiedy. Siadam przed komputerem i z godziny robi się całe popołudnie. czasem mam wrażenie że życie w taki sposób ucieka mi przez palce , ale jednocześnie nie potrafię z tym nic zrobić.
A zatem wiosna , coraz cieplej , coraz milej i moje kochane mlecze żółcą się wszędzie kiedy idę do pracy rano i kiedy wracam

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz