poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Poniedziałkowe koszmary -przeprowadzki cz.2

I znowu zaczynam swoją codzienną , monotoną walkę. Kolejny raz to samo, tak samo rutynowo. Łazienka z rana , pielgrzymka do szafy , jakaś kanapka i kierunek drzwi. I nic by mi w tym nie przeszkadzało gdyby nie większość zablokowanych stron w pracy których nijak nie można obejść. Dlaczego to musi być tak skomplikowane

Nie ma to jak siedzieć sobie w pracy razem z moherową kobieciną i słuchać programu pierwszego polskiego radia gdzie aktualnie można posłuchać ceremoni pogrzebowej. Nie ma mowy nawet o tym aby zmienić stację , to jej radio i jej zasasdy.
Szkoda że taka większość ludzi tutaj żyje nadal w poprzednim systemie 
Pomocy , ja chcę do domu

takie tam różności


przeprowadzki cz. 1 Niedzielnie z Pimpkiem




To jeden z takich dni kiedy wstałam na tyle wcześnie żeby teraz czasu na wszystko mieć za dużo.
Siedzę w piżamie, przeglądam wszystko co się tylko nawinie i najlepsze że nie muszę się nigdzie spieszyć
Wiem że towarzystwo niemalże żadne ale na inne na razie nie mogę sobie pozwolić 

Pewne porządki

Myślałam że się uda , że znajdę sobie przychylnych kilka osób na pingerze.
Myślałam że skoro tu mi się nie udało tam będzie łatwiej i rzeczywiście jest tyle tylko że nie bardzo pasuje mi forma i średnia wieku ludzi którzy tam piszą.
Zamiast konkretnych ciekawych faktów same bzdury, nijak nie mogłam się wbić w ich buty , strasznie mi to nie pasowało. Niby chciałam zacząć tam od nowa i z czasem zamknąć ten tu ale z perspektywy czasu widzę że dobrze się stało że dałam sobie tylko chwilę spokoju tutaj.
Przerzucę część materiałów stamtąd tutaj i będę już obecna tylko tu.
A więc do dzieła.

niedziela, 27 stycznia 2013

Styczeń przetrwany, hurra !!!!
Prawie 1.5 miesiąca minęło od poprzedniej wypłaty , do tego święta , sylwester i naprawdę jechaliśmy już na rezerwie finansowej.
To miasto nam nie sprzyja

niedziela, 16 grudnia 2012

pierwsza wigilia

To będzie moja, nasza pierwsza wigilia kiedy podobnie jak wcześniej moje siostry przyjadę do rodziców z daleka. Jestem oczekiwana , wyczekiwana , wytęskniona.
Pierniki zrobione , jutro polukruję i je nieco upiększę , pierogi w zamrażarce razem z uszkami , została mi jeszcze do zrobienia ryba. Czeka nas jeszcze mała rodzinna kolacja dawanie i przyjmowanie prezentów, daleka podróż i święta się zaczną .
Na razie nie mamy jeszcze choinki ale myślę że problem ten można rozwiązać jak najprościej.


świątecznie