poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Poniedziałkowe koszmary -przeprowadzki cz.2

I znowu zaczynam swoją codzienną , monotoną walkę. Kolejny raz to samo, tak samo rutynowo. Łazienka z rana , pielgrzymka do szafy , jakaś kanapka i kierunek drzwi. I nic by mi w tym nie przeszkadzało gdyby nie większość zablokowanych stron w pracy których nijak nie można obejść. Dlaczego to musi być tak skomplikowane

Nie ma to jak siedzieć sobie w pracy razem z moherową kobieciną i słuchać programu pierwszego polskiego radia gdzie aktualnie można posłuchać ceremoni pogrzebowej. Nie ma mowy nawet o tym aby zmienić stację , to jej radio i jej zasasdy.
Szkoda że taka większość ludzi tutaj żyje nadal w poprzednim systemie 
Pomocy , ja chcę do domu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz