niedziela, 16 listopada 2014

Takie tam pisane z nudy
Odkąd jestem u rodziców każdy weekend bywa męczący i czasem zwyczajnie nudny.  A im bliżej rozwiązania ciąży ja czuję się gorzej tzn bardziej obolała i ciężka , trudniej mi się poruszać wstawanie z łóżka czy nawet z fotela to katorga.
Do tego biegam do łazienki często jak nigdy wcześniej
Ale nic to kiedy pomyślę ze jeszcze kilka dni i ta mała rozpychajaca się sie w moim brzuchu istotka będzie ku z ze mną. Dziś jest wyjątkowo aktywna , nie tyle jest to bolesne ile trochę uciążliwe ale n pewnie za kilka miesięcy właśnie tego będzie mi brakowało .



środa, 5 listopada 2014

wielkie odliczanie

Z jednej strony nie mogę się doczekać kiedy to nastąpi, kiedy jjuż będzie można zobaczyć i dotknąć naszą małą kruszynke.  Przejść z jednego etapu w drugi,  poczuć się w pełni jak dorosły , odpowiedzialny człowiek , pokazać cały świat taki jaki jest i brać z niego pełnymi garściami.
Jednak im bliżej rozwiązania tym więcej obaw i strachu czy sobie poradzę, czy będę taką matką jaką zawsze chciałam się stać , albo taką jakiej ja nie miałam.
Nie chce przez to powiedzieć że moja mama jest zła,  bo to nie prawda.
Dała nam to wszystko co tylko mogła jednak świat w jakim się wychowała , zły system który zabrał jej młodość i swobodę działania odcisnal pewien ślad , do tego doszła ozieblosc mojej babci która wychowana bez matki nie umiała zmienić w sobie pewnych zachowań.
Dziś widzę jak bardzo odzialowywalo to na moja mamę,  jak bardzo teraz jest samotna w chwili kiedy ja i moje siostry poszliśmy każda w swoją stronę.
Ale nie o tym miałam pisać.
Obawiam się wielu rzeczy,  sytuacji które będą dla mnie zupełnie nowe,  nieznane.
Jak to wszystko okiełznać nie robiąc krzywdy mojemu dziecku zbytnią opiekunczoscia a jednocześnie chroniąc go przed złem całego świata.
Ile można pozwolić a gdzie jest granica której nie można przekraczać.
Ja sama dopiero uczę się całego świata i nie wszystko jeszcze potrafię zrozumieć. Jak w tej sytuacji powinno się żyć aby tej malutkiej istotce kryjące się jeszcze w moim brzuchu pokazać całe piękno świata a jednocześnie ochronić przed całym jego brudem.

poniedziałek, 3 listopada 2014

Prawie rok  bez wpisu bez jakiegokolwiek odzewu i znów jestem
Pozmieniało się mnóstwo spraw małych i średnich i dużych
Udało się uciec z Olsztyna spodziewamy się dziecka i życie stało się piękniejsze

niedziela, 27 października 2013

Zbliża się , zbliża

Święta, święta ja czuję tą niesamowitą atmosferę już od dawna ale dopiero teraz nieśmiało zaczynają pojawiać się wszelkie ozdoby i inne świecidełka.
Dziś zajrzałam na flomark , tym razem tylko jako kupiec a nie jak wcześniej jako sprzedająca. Troszkę mi brakuje jednak tych niedzielnych wyjazdów , zrywania się co świt  żeby mieć jak najlepsze miejsce.
Sama jednak nie jestem w stanie zabrać się ze wszystkim poza tym musiałabym dojechać autobusem.
Może po powrocie Wojciecha zaczniemy znów działać w tym kierunku.
Ale dziś jak już wcześniej zaczęłam wyszukiwać wszelkie świąteczne ozdoby, teraz pojawiło się ich zdecydowanie więcej
Już się nie mogę doczekać, ubierania choinki dekorowania mieszkania tym bardziej że tych ozdób przybywa z każdym dniem













Układamy nasz puzzle

I stało się , mamy mieszkanie. Doprowadziliśmy wszelkie formalności do końca , zapożyczyliśmy się na jakieś 30 lat i można powiedzieć że nie jesteśmy już bezdomni.
Sama nie wiem czy bardziej mnie cieszy fakt że już to za nami, że mamy wreszcie coś swojego czy bardziej przeraża to że że ten okres 30 lat jest na razie niewyobrażalnie daleki.
Za 30 lat będę miała jakieś sześćdziesiąt parę. Ciekawe jak to będzie wyglądać, jaka będę i jak się zmienię.
Na razie obserwując dzisiejszych 60-latków jestem przerażona , tak wielu z nich nie potrafi cieszyć się życiem jest zniechęcona i po prostu upierdliwa i zrzędząca. Wydaje im się że wszystko  im się należy bo ich młodość przypadła na czasy komunizmu, mają ustalone ramy których przekraczać nie mówiąc o ich rozbijaniu im się nie chce bo po co cokolwiek zmieniać lepiej ponarzekać i w ciepłym bezpiecznym bajorku sobie posiedzieć
Poza tym tak wiele kobiet nie potrafi zadbać o siebie , nie przykłada uwagi do tego jak wyglądają , jak się ubierają .Dlaczego tak się dzieje , co sprawia że przestają o siebie dbać ?
Mam nadzieję że moja daleka przyszłość będzie wyglądała inaczej , będzie miała o wiele więcej barw.
Bo jak to się mówi do odważnych świat należy. A ja za jakiś czas kolejny raz zmienię miasto i miejsce zamieszkania tylko że mam nadzieję tym razem już tam zakotwiczymy na dobre.
Chyba jeszcze nie mogę uwierzyć że mamy mieszkanie że nareszcie będę mogła urządzić je tak jak chcę i nie będziemy musieli pytać o zgodę kogokolwiek chcąc coś zmienić.
Jakiś mały skrawek naszego świata , pierwszy z wielu jakie przecież w życiu zdobędziemy.


poniedziałek, 30 września 2013

W oczekiwaniu , pierwsze podrygi

Odezwał się w nas duch przedsiębiorczy. Każdej niedzieli jeździmy , rezygnując z błogiego snu i ciepłego łóżeczka aby kilka godzin sprzedawać wszystko to co nam nie jest potrzebne na pchlim targu.
Raz jest lepiej , raz gorzej ale to zawsze jakaś fajna alternatywa. ja oczywiście poza tym że staram się pozbyć jak największej liczby rzeczy niepotrzebnych , przeszukuję wszystkie inne stanowiska w poszukiwaniu małych cudeniek. A oczywiście najbardziej interesują mnie zwłaszcza o tej porze roku wszelkie ozdoby dotyczące świąt . Poza tym jak zawsze staram się wyłapać możliwie wcześnie odpowiednie prezenty świąteczne bo nie lubię tego zostawiać na ostatni moment , kiedy w sklepach roi się od wszystkiego a tak naprawdę niewiele można wtedy znaleźć

Sporo się wydarzyło , sporo zaległości ale nic to najważniejsze że powoli, powoli idziemy do przodu, przed siebie .
Ślub za nami , nie powiem że bez negatywnych emocji ale widać taki tego urok.
Mieszkanie też już sobie upatrzyliśmy w Zielonej Górze ale na razie , no właśnie na razie jesteśmy jeszcze przywiązani tutaj pewnymi sprawami, a chciałabym już być jak najdalej stąd , mieć swoje , nasze własne mieszkanie i nie przejmować się niczym co złe , a zwłaszcza teściową która na każdym kroku stara się nam wszystko zepsuć. Prawie jej się udaje ale my też tak łatwo się nie damy