Wczoraj razem z W. pojechaliśmy na większe zakupy, wiadomo koniec tygodnia i lodówka pusta trzeba uzupełnić
. I kiedy ja biegałam szukając potrzebnych rzeczy mój W. wyszperał gdzieś truskawki, pysznie,nie mogłam się powstrzymać przez cała drogę do domu , tak niemiłosiernie pachniały. Czasem nie mogę uwierzyć że to wszytko się dzieje
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz