No właśnie żeby nie zapomnieć. Muszę wtępnie zarezerwować jakiś stolik na walentynki. Choć często gdzieś wychodzimy i żeby coś zjeść ale też tak po prostu żeby odpocząć , odstresować się, popróbować czegoś nowego ale... No włąśnie z ubiegłego roku pamiętam jak trudno w takich dniach znaleźć cokolwiek wolnego. Jakby nagle wszyscy chcieli w tym samym czasie być gdzieś gdzie są wszyscy. jakoś nie mam pomysłu na to co mogłabym kupić dla W. Przeglądam i oglądam a nic jakoś mi w oko nie wpada
Niewiele z tego wyszło tzn z wyjścia z domu ale też i nie chcieliśmy nigdzie wychodzić , zrobiłam kolację , kochaliśmy się , było cudownie. Tym bardziej że uśmialiśmy się grając w grę z kamasutrą
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz