poniedziałek, 1 kwietnia 2013

przygotowań końca nie widać

Troszkę bagatelizuję sobie to wszystko ale powinnam na poważnie się za to wziąć.
Niby jest wszystko wstępnie załatwione, niby termin  jest ale czasem mam wrażenie że to wszystko jest niespójne i wystarczy moment żeby coś nam się posypało.
Sala jest , ksiądz  jest , dj też , teraz tylko szukam fotografa żeby to uwiecznić i cała mniej ważna reszta jakoś będzie do ogarnięcia 
Wkurza mnie tylko W. bo on właściwie wcale się tym nie przejmuje , tak jakby rzucił tylko pomysł, a ty załatwiaj wszystko sama i jeszcze to że z kimkolwiek ze znajomych rozmawia mówi że ich zaprasza. Z małej rodzinnej grupy utworzyło się sporo ludzi i to zdecydowana większość z jego strony. Nie podoba mi się to bo to wszystko ogromne koszty a kiedy go pytam skąd na to weźmiemy mówi że on już to załatwi. Nie wiem być może dlatego nie mogę spokojnie przejść nad tym do porządku dziennego i mnie męczy mnie to strasznie





Fotografowie obdzwonieni , wstępnie daw miejsca z terminem 3 sierpnia zarezerwowane , teraz tylko się z nimi spotkać pogadać podpisać co trzeba i kolejny problem mniej :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz