Niby jest wszystko wstępnie załatwione, niby termin jest ale czasem mam wrażenie że to wszystko jest niespójne i wystarczy moment żeby coś nam się posypało.
Sala jest , ksiądz jest , dj też , teraz tylko szukam fotografa żeby to uwiecznić i cała mniej ważna reszta jakoś będzie do ogarnięcia
Wkurza mnie tylko W. bo on właściwie wcale się tym nie przejmuje , tak jakby rzucił tylko pomysł, a ty załatwiaj wszystko sama i jeszcze to że z kimkolwiek ze znajomych rozmawia mówi że ich zaprasza. Z małej rodzinnej grupy utworzyło się sporo ludzi i to zdecydowana większość z jego strony. Nie podoba mi się to bo to wszystko ogromne koszty a kiedy go pytam skąd na to weźmiemy mówi że on już to załatwi. Nie wiem być może dlatego nie mogę spokojnie przejść nad tym do porządku dziennego i mnie męczy mnie to strasznie
Fotografowie obdzwonieni , wstępnie daw miejsca z terminem 3 sierpnia zarezerwowane , teraz tylko się z nimi spotkać pogadać podpisać co trzeba i kolejny problem mniej 



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz